Owszem płyn hamulcowy jest higroskopijny ale w tym przypadku nie ma to najmniejszego znaczenia.
Ma to znaczenie kiedy płyn jest zamkniety w jakimś pojemniku/zbiorniczku/naczyniu i dostanie sie do niego wilgoć/woda. Jeśli nie ma ona możliwości odparowania to wiąże się z płynem i działa korozjotwórczo na stal.
Dlaczego daję trochę płynu?
Płyn ma właściwości czyszczące, nie gęstnieje i nie zamarza, lekko smaruje i nie przylepia sie do niego brud tak jak do oleju/smaru czy innych silikonowych wynalazków, które zapychają zamki.
Płyn rozejdzie się po zamku, co ma posmarować to posmarujre,
frakcje,które wiążą wilgoć wyparują a zostanie sam tłusty nalot.
Nic nie zardzewieje!
Używam go ( z resztą nie tylko ja) w każdym aucie i nic mi nie zardzewiało a zamek zawsze otwiera sie elegencko nawet podczas wielkich mrozów.
Nie wali się go dużo tylko kropelkę/dwie.
Dzisiaj jadę z kumplem jego samochodem i widze odmrażacz do zamków w kieszeni na drzwiach.
Pytam się go.." Co kupiłes sobie odmrażacz?"
A on na to "no tak na wszelki wypadek woże go w samochodzie"

Powodzenia