Dzisiaj zacząłem walczyć z tematem wody w aucie i po zdjęciu deski i tego beżowego wygłuszenia okazało się, że mam dziurę nad lewym kolanem kierowcy. I teraz zastanawiam się jak to naprawić bo w miejscu tej dziury musiały być mocowania takiego plastikowego haczyka do wiązki. Haczyk wypadł sam razem z przerdzewiałymi śrubkami. Dziura przechodzi w samym górnym narożniku prawego nadkola. Spotkaliście się kiedyś z dziurą w tym miejscu??
Post numer:#2przez przemardi_ » 11 maja 2014, o 18:36
Mam w tym samym miejscu pozatym zgnite jeszcze pod puszką bezpieczników i kawałek na mocowaniu kielicha do grodzi. Jakoś w tym tygodniu się za to zabieram z tym że nie mam deski instalacji i silnika już w aucie no i serwo też wyleciało to mam lepszy dostęp ;p
Post numer:#6przez zelek.um » 11 maja 2014, o 20:30
Strasznie kijowe miejsce. Schodzą się tam 3 lub 4 blachy zależnie od miejsca. Zależnie od sytuacji trzeba zobaczyć od podszybia od bezpieczników, od tego miejsca co Ty patrzyłeś no i od nadkola. Często tam gniją e30.
Wszyscy się spotkali bo każda 30-tka gnije w tym miejscu. Kielich pod skrzynką bezpieczników w komorze, nadkole po zdjęciu fartucha i od strony pedałów Daj sobie spokój z haczykiem -to nie ma najmniejszego znaczenia Dziurę zaspawać trzeba