Post numer:#96
przez kubikwroc » 23 sty 2016, o 22:31
No sytuacja trochę patowa. Sam nie wiem co z tym zrobić.
Może napisz im, że jesteś zdziwiony z przesyłki i tym bardziej z faktury i zapytać co oni właściwie proponują. Ta firma to jest producent tych siłowników? Jeśli tak to może napisać im wprost:
"że możesz wziąć od nich te siłowniki w cenie tych krążków - bo byłeś przekonany, że taka jest ich cena. Za tą kasę co oni proponują to możesz kupić 2x więcej takich siłowników w Polsce. I po prostu nie akceptujesz tej faktury. I liczysz na dobrą wolę z ich strony, bo i Ty i oni niepotrzebnie już popłynęli na przesyłkach i lepiej już ograniczyć kolejne koszty z odsyłaniem towaru."
Patrząc po cenach w Pneumat Systems to mają niezłe marże... Bo bazowo w katalogu sprzedają jeden siłownik za ponad 90 zł, a zeszli mi do 33 zł. I działa to tak, że oni kupują gotowy siłownik i go tylko "nabijają powietrzem". Więc widać, że wyprodukowanie takiego siłownika nie jest takie drogie. Jeśli ta niemiecka firma robi to samo, to pewnie mają z czego jeszcze zejść. A jeśli są dodatkowo producentem komponentu to już w ogóle jest pole do popisu z negocjacją.
Jak nie będzie z nimi o czym rozmawiać to sam nie wiem... ale chyba trzeba to odesłać, no bo różnica w cenie jest znacząca.
Nie wiem co na to reszta... ale trochę się chętnych uzbierało i teraz, jaką opcję nie wybierzesz to prawdopodobnie będziesz w plecy przez te wszystkie koszty wysyłek. Jeśli skończy się to np. zwrotem siłowników. To moim zdaniem możemy pokryć koszty całej tej wtopy (solidarnie). Choćby w ten sposób, że jak każdy z nas będzie płacił za siłownik te pierwsze bazowe 37,50zł zamiast 33 zł to daje 100x4,5zł, czyli 450 zł na pokrycie dodatkowych kosztów (jeden komplet do sportowych foteli wyjdzie 36 zł więcej, więc nie majątek - a praktycznie każdy z nas akceptował taki koszt).
Moje zdanie jest takie, że Ty wykonałeś największą robotę w tej sprawie - obczaiłeś temat, znalazłeś sklep itd. Zapodałeś na forum i miałeś pomysł na zamówienie grupowe. Wyszło jak wyszło... podejmowałeś tym samym największe ryzyko... Nikomu nie chciało się sprawdzać, czy wszystko dobrze zamawiasz... albo Ci co sprawdzili popełnili ten sam błąd. Moim zdaniem powinniśmy to wszyscy wziąć na klatę, bo bez tego zamówienia nie byłoby całej tej akcji i dołączyć tą wtopę do kosztu pełnego zamówienia.
Więc spróbuj się z nimi dogadać... a jak się nie uda to zrobiłbym to co napisałem. Taka jest moja propozycja. Jak ktoś ma inne zdanie w tym temacie lub się nie zgadza to piszcie.