pierwsza myśl - szukać całego błotnika w diamantshwartzie, wykręcić stary, wstawić nowy i po robocie. nie będe bawił się w szpachlowanie, malowanie, itp... bo i nie za bardzo wydaje mi się jest co szpachlować. ale ale ale...
czy widzicie te paski na błotniku? raczej znalezienie dobrego błotnika z takimi paskami na dodatek w kolorze graniczy z cudem... a jak zamontuje nowy błotnik bez pasków, to jak to bedzie wyglądać
myślałem o kupnie jakiegoś i wspawać na długości listwy tylko ten kawałek gdzie mam skorodowany i pomalować ori lakierem.
bo ori paski to pewnie w aso za kosmiczną kasę...
proszę o jakieś rady. w następnym tygodniu chcialbym się za to zabrać, bo wygląda paskudnie.


na złomach używki nie ma co szukać bo lepszej na pewno nie znajdę, a wpadłem na taki pomysł żeby wyciąć gdzieś na środku kawałek progu bo w sumie tam one tak nie gniją i z niego dospawać dół błotnika. co wy na to?? Oczywiscie trzeba jeszcze sie trochę pobawić z tym zagięciem na przodzie ale to nie problem. Robił tak juz ktos??