Post numer:#5
przez herdietz » 6 kwi 2010, o 15:49
hah...dzisiaj rano przychodze i normalnie auto odpaliło.. ;0 Wczoraj męczyłem go chyba z godzinę i nie chciał odpalic. Jest to możliwe żeby działo sie takie coś przez przemoczenie czy coś? Bo nie ukrywam wczoraj latałem bokami aa fest padało. I mogłem jakąś kałuże za bardzo hardkorowo potraktowac. :/ Dzisiaj posprawdzam wszystko i zobacze co to.