Autko mam od jakis 3 miesiecy i dotad niebylo zadnego problemu z LPG (nieliczac ze mi ciezko odpalal na zimnym ale to normalne) Instalacja byla przerabiana...ale do rzeczy. OStatnio odpalilem autko i na gazie pojechalem do kumpla i cos mi niepasowalo tak jakby mulil lekko,w koncu zaczal szarpac. Najgorzej bylo gdy przejezdzalem przez główna ulice i zaczal tak szarpac ze zaczelem sie modlic zeby mi niezgasl bo gdyby zgasl to bylo by ciezko bo na tej ulicy samochody dosc szybko jezdza.
jak dojechalem do kumpla to przelaczylem na bezynke i jest good:D acha i jak mi szarpal to przelacznik migal na czerwono zielono zółto noramalna dyskoteka:( i to przelanczal sie naprawde szybko. Pomozcie..Pozdrawiam
Ja bym sprawdził parownik bo membrany prawdopodobnie mogły się już wymeldować...
innej opcji nie mialem bo pompa paliwa byla spalona
