MAM juz utrapienie i juz nie mam sily znow robic tego samego a mianowicie caly czas :cen: mi uszczelke miedzy rura wydechowa a kolektorem wydechowym (na łączeniu)... juz 4 raz robilem wszytsko juz zaszla potrzeba przegwintowania bo srub sie pozrywaly przy docisku... pojezdze troche dynamicznej i nastepnego dnia juz zaczyna furczec. wpadlem na pomysl zeby zaspawac rure do kolektora? co wy na to?
są dobre pasty uszczelniające które ci zklei uszczelkę do kolektora i do baranów. Kiedyś robiłem to w maluszku i właśnie posklejałem to wszystko taką śmieszną pastą , coś podobnego do silikonu. a nie pamiętam dokładnie jak to się nazywało.
Ja bym proponował na początek dokładniej przyjrzeć się dwóm rzeczom:
1. zawieszenia wydechu
2. powierzchnie przylegania "kołnierzy"
3. śruby (bywa tak, że śruby klasy 5.6 są do rozwalenia o kant d...)
gdy za pierwszym razem urwalo mi wlasnie na laczeniu zobaczylem ze poprzednik zrobil tak iz calywydech trzymal sie na tylnim zderzaku wiec zrobilem 3 podpory gumowe....
za 2 razem dy mi sie urwalo pomyslalem nie ma laczki elastycznej wiec kupilem i wstawilem.
za 3 razem gdy mi urwalo przy dokrecaniu urwalem 2 sruby wiec przegwinowalem i 2 na wylot przewiercilem to byla meka przegwintowac....
a teraz znowu mi :cen: i juz nie mam sily, przylega dobrze zdaje sie ze powinno trzymac jak nalezy a dlaczego caly czas taka sama przyczyna,pojecia nie ma.
Jako ciekawostke dodam ze jak mam nieszczelny uklad to bema ledwo sie rozpedza, ale pewnie wszycy wiedza....
sprobuje jeszcze tymi pastami....
Piszesz że rozszczelnia się jak ostro pojeździsz - pewnie zw jest to z zakrętami i większymi prędkościami - sprawdził bym też zawieszenie silnika i skrzyni, może przy deptaniu silnik lata po komorze.
Jeśli to ok to albo pasta do wydechów albo taki fzuwaks do łączenia rur kominowych przy kominku np (odporny do ok 1200 stopni) - posmarować uszczelke z obydwu stron, przykleić i odpalić samochód za ok 6 godzin. Swego czasu "naprawiłem" tak uszczelke pod głowicą którą mi wydmuchiwało po każdych 2000km.
poduszki wymieniane byly pol roku temu, ale sprawdzilem i sa jeszcze w dobrym stanie... na skrzyni rowniez, ja obstawiam tem ktura robi swoje ne raz rurki wydechy sa czerwone wiec tego przyczyna. a moze ktos zna nazwe tej pasty?