Premierek napisał(a):Przecież napisał że wiskoza sprawdzona.
Na mój gust to sprawdź węże od nagrzewnicy, ktoś na forum już miał właśnie bardzo podobny problem i miał te węże zamienione. ale szczegółów nie pamiętam. Sprawdzić czy zamienić nawet miejscami na próbę nie zaszkodzi.
Z drugiej strony 94 stopnie to nie jest jakiś kosmos, nie jest to jeszcze temperatura niebezpieczna, może na wskaźniku jest przekłamanie? Puść nową masę od podłużnicy do silnika, najlepiej bezpośrednio do głowicy. U mnie przez słabą masę aż komputer głupiał i auto gasło bo właśnie widział za dużą temperaturę, a na zegarach szło w momencie pod czerwone.
Wskaźnik na pewno przekłamuje, bo pokazywał mi poza trzecią kreską, co wg tej grafiki:

wskazuje na ponad 110C a było te 94C w zbiorniczku. Obrazek z forum forum.beemka-klub.pl. Nie wiem czy to ma związek z masą, ale silnik na biegu jałowym trochę faluje, ale raczej stawiałem na silniczek krokowy i nie wiązałem tej sprawy z tą. Węże od nagrzewnicy sprawdzę, ale gdyby nawet były źle podłączone to przy wyłączonym ogrzewaniu nie powinno to w żaden sposób wpływać chyba na temperaturę silnika? Btw gdzie idzie "normalna" masa z silnika do podłużnicy, to sprawdzę w pierwszej kolejności.