Postanowilem ruszyc dosc wrazliwy temat jezeli chodzi o m20 mianowicie pekajace glowice. Ruszam go poniewaz sam jestem posiadaczem m20 od czerwca 2013. Do grudnia 2013 bylem pewien ze pekajace glowice to mit. Niestety grudzien uswiadomil mi ze nie mam racji.
W grudniu jadac sobie ladnie autem postanowilem zredukowac bieg z 5 na 4 przy 90 km/h. W momencie wzrostu obrotow wzrostla tez momentalnie temperatura. Na drugi dzien wyjechalem w trase no i niestety trasa po 2 km sie skonczyla poniewaz silnik zapowietrzony, wode zaczelo wywalac. Po 2 akcjach odpowietrzania dalem sobie spokoj.
Po zdjeciu czapki okazalo sie ze jest walnieta. Wstepnie bylo widac jakby 5-6 gar podpora walka.Znalazly sie tez 2 inne pekniecia na 3 i 1 garze.
Pomijajac to koledzy zaczelem analizowac swoj problem poniewaz silnik byl zalany swiezym olejem, uzytkowany na spietej visco'zie, nowym termostacie, nowym plynie, nowej chlodnicy.Temp nigdy nie siegala polowy.
Ostatnio chcac przemyslec to wszystko na spokojnie zaczelem szukac przyczyny i chyba trafilem.
Po pierwsze: w necie jest masa takich tematow jednak w kazdym wiekszosc uzytkownikow mowi ze te silniki MUSZA miec perfekcyjne chlodzenie. Przypomnialo mi sie ze raz w zbiorniczku zabraklo plynu poniewaz strzelil waz.
I teraz moim zdaniem temp jest glownym czynnikiem ktory wplywa na pekanie glowicy. Czujnik temp nigdy nie pokaze nam takiej samej temp cieczy jaka jest w okolicach 5-6 cyl. Moim zdaniem inna temperatura jest na koncu glowicy a inna w okolicach czujnika temp. Jest to przeciez dosc duza odleglosc.
Po drugie: analogicznie do pkt 1 wpadl mi do glowy pewien pomysl. Po paru dniach wymienialem pompe wody poniewaz stara miala 2 wyjscia.
Tam wirnik wygladal tak:

Wlozylem pompe w ktorej wirnik wygladal tak:

Podsumowujac moim zdaniem (oczywiscie moge sie mylic) pekajace glowice w m20 sa zawsze spowodowane zdyt duza temp. cieczy Ktora pomimo iz utrzymywana w poziomie na zegarze nie zawsze zgadza sie z ta ktora jest w okolicach najczestszych okolic pekniec. Glowice z m20b25 sa bardziej wrazliwe od m20b20 poniewaz cianki sa ciensze i dlatego musza byc dobrze chlodzone poniewaz temp oslabia material na ktory dzialaja jakies tam sily. Pomijajac dobry czujnik temp i dobry termostat, oczywistym sprawca pekania glowic sa pompy wody.
Porownajcie sobie wirnik w starej pompie i w nowej. Stara pompa byla 2, 3 razy wydajniejsza od nowej. Tam lopatki zbieraly o wiele wiecej wody i przerzucaly ta ciecz. Nowa pompa robila maly wir i nic poza tym. Sprawadzalem to po odlaczeniu weza od krocca pompy gdzie zostalo jeszcze duzo cieczy.
Takie mam refleksje odnosnie glowic w tych silnikach. Temat troche przewalkowalem po internecie i szczerze powiem ze nie natrafilem na taki pomysl. Jestem na etapie swiezej glowicy jestem ciekawy jak to wszystko pojdzie na tej starej pompie. Jezeli glowica nie peknie przez sezon to chyba bedzie winowajca.
Z drugiej jednak strony bylem u goscia ktory zajmuje sie regeneracja i mowi ze on juz przerzucil mnostwo tych 6cyl. Jego zdaniem te glowice dziela sie na te ktore pekly i te ktore dopiero pekna. Mowi ze dostaje zarowno m20 jak i m30 i one poprostu tak maja...
Dziwi mnie jednak fakt ze sa ludzie u ktorych m20 jezdzi 2-3 lata i nic sie nie dzieje. Sa ludzie ktorzy dmuchaja m20 i tez sie nic nie dzieje. Sa ludzie ktorzy wymianiaja glowice po sezonie.
Macie jakies doswiadczenia z tym?
A dużo rzeczy było lepszych, maiły bardziej toporną budowę
ę na porządku dziennym, dopiero od niedawna m20 wraca do łask i jest na swój sposób szanowana... większość motorów jednak w latach "młodości" przeżyło swoje, co po latach owocuje właśnie zmęczoną głowicą... jeśli o pompę chodzi to z tym starym typem wirnika mam u siebie, zakupiłem nową w zeszłym roku ale na jedno wyjście... na moje mają zbliżoną wydajność...
Widać są złote egzemplarze, które nawet po półmilionowym przebiegu bez remontu dają radę...