[ x ]
!!! Zablokowałeś pokazywanie reklam !!!

Nasze forum utrzymuje się dzięki nim.

silnik się grzeje, dziwna sprawa

Wszystko o problemach z silnikiem, skrzynią, zawieszeniem, itp. oraz wszystko o płynach, olejach itp.

silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#1  Postprzez marcin314 » 22 mar 2014, o 17:53

Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post tutaj, pisany w ramach desperacji... Od razu chcę powiedzieć, że przeczytałem większość tematów związanych z moim problemem, więc z góry dziękuję za odsyłanie mnie do innych wątków. Mój problem jest tak złożony, że muszę opowiedzieć całą historię od początku :) Zaczęło się od nagrzewnicy, która mi przeciekała (parujące szyby), odkładałem jej wymianę w czasie aż w końcu pękła rurka (pod nogami kierowcy) wtedy samochód zagrzał się (doszła temp do czerwonego pola), ale udało się sytuację opanować, nagrzewnicę wymieniłem na nową, zalałem układ od nowa, odpowietrzyłem, jeździłem tak ze dwa tyg, wszystko było w porządku, (poza tym, że nie działał obrotomierz, bo rozbierałem cały kokpit, żeby się dokopać do nagrzewnicy) płynu nie ubywało etc. Po tych dwóch tygodniach oddałem samochód do mechanika żeby wymienił mi sprzęgło, bo już się kończyło i przy okazji zapytałem czy by nie rzucili okiem na ten obrotomierz. Sprzęgło wymienione, samochód stał tak jakoś dwa tyg zanim go odebrałem, a co do obrotomierza gościu rozebrał tam wszystko, ale nie udało mi się dojść, więc poskręcał spowrotem i tak oddał auto. Była to sobota, odebrałem auto chwilę przed zamknięciem warsztatu, przejechałem ze dwa km i temperatura poza połowę, silnik się zaczął grzać, zjechałem na pobocze, otwieram maskę, a tam pusty zbiorniczek wyrównawczy... Miałem akurat przy sobie płyn do chlodnicy, zalewam, ale samochód dalej się grzeje... Na lawecie do innego warsztatu (bo tamten juz zamkniety i brak kontaktu) tam zostawilem auto, kilka dni później dzownią, że chłodnica przecieka i termostat zepsuty ze jedno i drugie do wymiany, przy okazji narzucając kosmiczne ceny za części... Wydało mi się to nieprawdopodobne, że z dnia na dzien rozwala się chłodnica i termostat, a że nie miałem już prawie w ogóle kasy to odebrałem od nich autko na holu, kupilem niezależnie nową chłodnicę i termostat, wymieniłem i powtórka, grzeje się... Okazało się, że termostat się nie otwiera (ten nowy) więc lecę po drugi termostat już Wahlera, oczywiście kolejne zalewanie układu odpowietrzanie i nic... Kolejny pomysł - pompa wody nie wyrabia. No to wymiana pompy, efektu brak... W końcu wykminiliśmy z kumplami, że może ten samochód w ogóle się nie grzeje tylko zegary oszukują, no to jadę po nowe zegary, wymieniam i... nic. W końcu zdesperowany oddałem samochód do gościa, który jest polecany, że najlepszy w okolicach warszawy, robi same beemki, podrzuciłem mu jeszcze nowy czujnik temperatury, gościu 3 tyg trzymał auto i oddał rozkładając ręce. Wspomniał, że mogę spróbować wymienić wisko, bo już trochę nie zasprzęgla, a podczas jazdy widać, że temperatura spada trochę jak się go trochę popałuje; a jak to nie pomoże, to pompa wody może nie wyrabia, jest za mały przepływ (bo kupiłem SRL za 70zł to jakiś chińczyk). Wspomniał też, że wykluczył uszczelkę pod głowicą. Odebrałem samochód, jadę po nowe wisko, montuję i... Zbawienie. Samochód podczas jazdy trzyma temperaturę w pionie, ale jak tylko stanę na światłach, lub nie daj boże w korku to znowu do trzeciej kreski... Kupiłem więc już kolejną pompę, tym razem za 160 zł, kolejne spuszczanie płynu, wymiana pomopy, zalewanie, odpowietrzanie... I efekt - jeszcze gorszy. Temperatura jest nieco ponad połowę skali tylko jak mam ogrzewanie na max włączone i i jadę bardzo dynamicznie. Panowie, wywaliłem już mnóstwo kasy w ten układ chłodzenia, a efekt jest taki, że jakch chcę się gdzieś przejechać to odpalam ogrzewanie na maksa i modlę się, żeby nie stanąć w korku. Nie mam ochoty oddawać do kolejnego mechanika, żeby rozbierał układ, bo mam już wszystko wymienione. Kupiłem teraz na allegro taki termometr do 300C i na dniach po prostu zmierzę temperaturę płynu jak się silnik zagrzeje, to rozwikła czy on w ogóle się grzeje. Ale jestem już bezradny, proszę doradźcie co to może być, a może ktoś z was zna jakiegoś PRAWDZIWEGO fachowca w Warszawie, który by to rozkminił? Z góry dziękuję za jakiekolwiek rady. Na pewno nie udało mi się tu opisać wszystkich szczegółów, więc jak coś zapomniałem to pytajcie. Padło też podejrzenie, że gościu w tym pierwszym warsztacie jak się bawił w elektryka to coś zepsuł, bo wtedy tak naprawdę zaczęły się problemy.
marcin314
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#2  Postprzez kamil.k » 22 mar 2014, o 23:50

jak wskazówka temperatury jest na 3 kresce to po otworzeniu maski powinieneś słyszeć jak woda w układzie się gotuje ale termometrem też możesz zmierzyć ile tam jest

nie zatykałeś gdzieś szmatkami przewodów ?? może coś wpadło/zostało i zatyka trochę układ
życie polega na sprycie
Avatar użytkownika
kamil.k
Moderator
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 27 paź 2007, o 10:06
Lokalizacja: piotrków trybunalski
Moje BMW: 327i
Nadwozie: -------
Silnik: m20b27
Instalacja LPG: TAK

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#3  Postprzez marcin314 » 23 mar 2014, o 01:00

Dzięki za szybką odpowiedź. Po otworzeniu maski nie słyszałem nigdy gotującego się płynu... Nie rozumiem do końca, po co miałbym zatykać szmatkami przewody? Co do zatkania to jedyne co wchodzi w grę to silikon, ktory któregoś razu jak zakładałem termostat, to trochę za dużo go dałem, ale to szczątkowe ilości. Jakiej grubości są kanaliki w silniku? Czy takie kilka "plasterków" silikonu mogłoby rzeczywiście zatkać kanaliki? jeśli tak to co wtedy? płukanka pod ciśnieniem?
marcin314
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#4  Postprzez qbacki » 23 mar 2014, o 01:03

Kolego teraz posluchaj sobie tego co Ci tu napisze i za każdym razem gdy będziesz chcial oddać auto do jakiegoś mechanika to je*nij sie w glowe i przypomnij co mowilem.
Albo auto robisz sam albo oddajesz je komus kto siedzi w e30. Koniec kropka. Nie pisze Ci tego bo sie wymądrzam tylko dlatego ze sam trafilem na to forum jak bylem zielony z e30 podobna do go*na i auto dawalem do zaufanego mechanika który moim zdaniem wszystko wiedzial najlepiej. Z czasem jak zaczelem auto robić sam widzialem jaka ten de*il ciemnotę mi wciskal.

Mniejsza z tym. Na forum jest mnóstwo obeznanych którzy zamiast wymiany polowy silnika i lania wody z marszu powiedzą Ci co i jak.
Wracajac do tematu...
Nie napisales jaki to silnik. :P
qbacki
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#5  Postprzez alonz » 23 mar 2014, o 02:50

z tego co widze zostało wymienione wszystko oprócz rzeczy najtańszej czyli czujnika temperatury od zegarów
alonz
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#6  Postprzez kamil.k » 23 mar 2014, o 11:28

alonz napisał(a):z tego co widze zostało wymienione wszystko oprócz rzeczy najtańszej czyli czujnika temperatury od zegarów



napisał że wymieniał czujnik ale ja wiem ze wskaźnik temp w e30 to czasem problem.mi jak coś nie raz nie łączyło we wtyczce to wskazówka skakała za 3 kreskę

może warto wykręcić czujnik i wrzucić go do wrzątku i zobaczyć co pokaże .ja bym prześwietlił wtyczkę od czujnik i całą wiązkeę do zegarów skoro jeszcze obrotomierz nie działał to wszystko idzie jedną wiązką i może wtyczki nie łączą
życie polega na sprycie
Avatar użytkownika
kamil.k
Moderator
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 27 paź 2007, o 10:06
Lokalizacja: piotrków trybunalski
Moje BMW: 327i
Nadwozie: -------
Silnik: m20b27
Instalacja LPG: TAK

Re: Odp: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#7  Postprzez Kajfer » 23 mar 2014, o 11:37

Wpiąć w układ zewnętrzny czujnik i zobaczyć co pokaże. Zegary od temp lubią się p..... Ja mialem kiedyś problem z zegarem i po rozebraniu wiązki silnika okazało się że stopiony był przewód masowy od czujnika poziomu oleju( podobno częsty przypadek) wymienilem kabel i wszystko wróciło do normy. Ale co czujnik poz. Oleju ma do temp. Nie pytaj bo nie wiem. :D
Kajfer
Uczeń
 
Posty: 96
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 20:52
Lokalizacja: Jaworzno
Moje BMW: 335
Nadwozie: Sedan
Silnik: M30B35
Instalacja LPG: NIE
Nadwozie: Sedan
Silnik: M30B35
Instalacja LPG: NIE

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#8  Postprzez Dave » 23 mar 2014, o 11:40

Dobra ale sa dwa czujniki jeden do komputera drugi na zegary.

Sprawdzałes bezpieczniki ? Wszystkie masz dobre ? Moze spalił sie bezpiecznik dlatego obrotek nie chodzi ? Ja tak miałem u siebie.

Jest jeszcze jedna opcja ze na zegarach jest słaba masa dlatego moze skakać wskazówka i przeklamywac. Wez wyciąg zegary i z tylu jest nakrętka. sprawdź czy jest dokrecona
Dave
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#9  Postprzez marcin314 » 23 mar 2014, o 12:12

qbacki napisał(a):Wracajac do tematu...
Nie napisales jaki to silnik. :P

Rzeczywiście, silnik to m42b18.
Dave napisał(a):Dobra ale sa dwa czujniki jeden do komputera drugi na zegary.

Sprawdzałes bezpieczniki ? Wszystkie masz dobre ? Moze spalił sie bezpiecznik dlatego obrotek nie chodzi ? Ja tak miałem u siebie.

Jest jeszcze jedna opcja ze na zegarach jest słaba masa dlatego moze skakać wskazówka i przeklamywac. Wez wyciąg zegary i z tylu jest nakrętka. sprawdź czy jest dokrecona


Czujnik wymieniałem ten od zegarów, wsadzilem nowy. Bezpieczniki sprawdzałem wieloktotnie, chyba że są jeszcze w jakimś innym miejscu, niż w tym 'boksie' pod maską przy kierowcy. Obrotomierz to była chyba wina zegarów, bo po wymianie zegarów obrotomierz juz chodzi (chociaz oszukuje bo zegary są od m10 i maja inna skale obrotów). Ale z kolei prędkościomierz lubi mi podczas jazdy 'zdechnąc'. Moze to rzeczywiscie wina jest gdzies w elektryce. Myslalem nad tym i kupilem nawet nowe akumulatorki do zegarow, ale jeszcze ich nie wymienialem bo nie wiem jak otworzyc zegary, zeby nic nie uszkodzic. Ale w takim razie dzisiaj sie tym zajme, sprawdze mase, a przede wszystkim zmierze temp plynu.

Co do wiązki silnika to dla mnie grzebanie tam to już jest 'wyzsza szkola jazdy', moze jakies wskazowki? Ktoredy mam isc, od zegarow do silnika sledzic przewody czy w druga strone...?
marcin314
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#10  Postprzez qbacki » 23 mar 2014, o 12:48

Ten obrotomierz narazie zostaw bo to jest najmniejszy problem i jest na to rada.
Trzeba rozwiazac problem tego chlodzenia i czujniki bym zostawil w spokoju. Bierz auto na górkę przód wyżej ma byc i odpowietrz dobrze. Przejedz sie parę metrow i znowu próbuj odpowietrzyc.
powiedz jeszcze kolego jestes pewien ze węże do nagrzewnicy dobrze polaczyles?
qbacki
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#11  Postprzez qbacki » 23 mar 2014, o 12:55

marcin314 napisał(a):Dzięki za szybką odpowiedź. Po otworzeniu maski nie słyszałem nigdy gotującego się płynu... Nie rozumiem do końca, po co miałbym zatykać szmatkami przewody? Co do zatkania to jedyne co wchodzi w grę to silikon, ktory któregoś razu jak zakładałem termostat, to trochę za dużo go dałem, ale to szczątkowe ilości. Jakiej grubości są kanaliki w silniku? Czy takie kilka "plasterków" silikonu mogłoby rzeczywiście zatkać kanaliki? jeśli tak to co wtedy? płukanka pod ciśnieniem?

pytanie co to znaczy trochę za dużo... Tan sie silikonu nie daje- jest uszczelka. Kanaliki jak kanaliki są cienkie niektóre węże od wody tez
qbacki
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#12  Postprzez marcin314 » 23 mar 2014, o 13:35

qbacki napisał(a):Ten obrotomierz narazie zostaw bo to jest najmniejszy problem i jest na to rada.
Trzeba rozwiazac problem tego chlodzenia i czujniki bym zostawil w spokoju. Bierz auto na górkę przód wyżej ma byc i odpowietrz dobrze. Przejedz sie parę metrow i znowu próbuj odpowietrzyc.
powiedz jeszcze kolego jestes pewien ze węże do nagrzewnicy dobrze polaczyles?


Odpowietrzony jest na pewno, bo przez te wszystkie przypadki przeszedłem już solidny kurs odpowietrzania :)
A co do węży od nagrzewnicy... Raczej dobrze, nawet sie nie zastanawiałem czy mogłby być odwrotnie, ogrzewanie działa, zawór od nagrzewnicy chodzi jak trzeba. Ale gdyby jednak, to co by się stało jakby płyn szedł w przeciwnym kierunku?

qbacki napisał(a):
marcin314 napisał(a):Dzięki za szybką odpowiedź. Po otworzeniu maski nie słyszałem nigdy gotującego się płynu... Nie rozumiem do końca, po co miałbym zatykać szmatkami przewody? Co do zatkania to jedyne co wchodzi w grę to silikon, ktory któregoś razu jak zakładałem termostat, to trochę za dużo go dałem, ale to szczątkowe ilości. Jakiej grubości są kanaliki w silniku? Czy takie kilka "plasterków" silikonu mogłoby rzeczywiście zatkać kanaliki? jeśli tak to co wtedy? płukanka pod ciśnieniem?

pytanie co to znaczy trochę za dużo... Tan sie silikonu nie daje- jest uszczelka. Kanaliki jak kanaliki są cienkie niektóre węże od wody tez


Uszczelka może kiedyś była, ale z tego co wiem to w 318is są jednorazowe pod tym trójnikiem od termostatu, jak raz sie je spłaszczy to potem do wywalenia, dlatego uszczelniałem silikonem wysokotemperaturowym. Trochę za dużo to znaczy, że jak rozbierałem to zobaczyłem, że silikon trochę "przecisnął" się do środka podczas dokręcania śrub.
marcin314
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#13  Postprzez kamil.k » 23 mar 2014, o 14:29

odwrotnie podłączone węże powodują że zawór się zamyka pod wpływem kierunku przepływu płynu

wymień wiskozę ale możesz sprawdzić swoją .jak na gorącym silniku uda ci się na wolnych zatrzymać wiatrak jakimś patykiem to do wymiany
życie polega na sprycie
Avatar użytkownika
kamil.k
Moderator
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 27 paź 2007, o 10:06
Lokalizacja: piotrków trybunalski
Moje BMW: 327i
Nadwozie: -------
Silnik: m20b27
Instalacja LPG: TAK

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#14  Postprzez qbacki » 23 mar 2014, o 16:10

Na pewno nie jest winna wiskoza.
Ja w m40 mialem wydmuchana uszczelke pod glowica i nawet bez wiskozy gdy uklad byl w choooy zapowietrzony to przy normalnej jezdzie czy tez przy palowaniu (auto jechalo, byl przeplyw powietrza) temp byla w pionie. W momencie jak stawalem temp leciala do gory. Wiskozy nie mialem. Wiec odpusc sobie to bo przy normalnej jezdzie powinienes miec normalna temp(piszesz ze normalna gdy ogrzewanie na max) nawet bez wiatraka.

Cos innego tutaj nawala.
Sprawdz czy na pewno ta nagrzewnice dobrze polaczyles i upewnij sie czy na 100% masz odpowietrzony uklad. To jest podstawa.
Zrob jak mowilem. Odpowietrz do momentu az zacznie leciec plyn. Przejedz sie i zobacz czy idzie jeszcze odpowietrzyc tj. daj tam tak zeby ten plyn faktycznie lecial z odpowietrznika.

Powiedz do jakiego poziomu skacze temp i czy gotuje sie plyn w zbiorniczku?
Probowales wywalic termostat? Mozna sprobowac i zobaczyc co sie bedzie dzialo.
Upewnij sie tez ze na pewno masz dobry poziom plynu.
Jeszcze ten termostat: kurde nie wlozyles do odwrotnie?:P
qbacki
 

Re: silnik się grzeje, dziwna sprawa

Post numer:#15  Postprzez marcin314 » 23 mar 2014, o 21:16

kamil.k napisał(a):odwrotnie podłączone węże powodują że zawór się zamyka pod wpływem kierunku przepływu płynu

wymień wiskozę ale możesz sprawdzić swoją .jak na gorącym silniku uda ci się na wolnych zatrzymać wiatrak jakimś patykiem to do wymiany


czytałem już o tym "teście patyka" i sprawdzałem, z wisko wszystko jest w porządku. jeśli dobrze rozumiem, to po odwrotnym podłączeniu węży od nagrzewnicy nie działałoby mi ogrzewanie?

qbacki napisał(a):Powiedz do jakiego poziomu skacze temp i czy gotuje sie plyn w zbiorniczku?
Probowales wywalic termostat? Mozna sprobowac i zobaczyc co sie bedzie dzialo.
Upewnij sie tez ze na pewno masz dobry poziom plynu.
Jeszcze ten termostat: kurde nie wlozyles do odwrotnie?:P


No więc z tą temperaturą bywało różnie na każdym etapie wymiany kolejnych elementów układu, ale obecnie wygląda to tak, że podczas jazdy bez ogrzewania, po mieście temp waha się "milimetr przed trzecia kreska-milimetr za trzecia kreską". Z ogrzewaniem na dłuższej prostej udaje się zejść prawie do pionu, w sensie do połowy skali. Płyn w zbiorniczku nie gotuje się. No i dzisiaj zrobiłem pomiar temperatury, właściwie dwa: jeden gdy była temp nieco poniżej trzeciej kreski, zgasilem silnik, otworzylem zbiorniczek, płyn podszedł do 3/4 wysokosci, wsadzilem termometr i 87C. Drugi test jak już był poza trzecią kreską, tak samo gaszę silnik, otwieram zbiorniczek, płyn podszedł pod sam korek, ale się nie ulał. Temperatura - 94C. Gotowania nie słyszałem, ale zważywszy na fakt, że w zbiorniczku zawsze mam nieco niższą temp niż w silniku, to na pewno 94C to nie jest temperatura robocza silnika... Chyba że się mylę? Termostatu nie wywalałem.

Ale tak swoją drogą to jak silnik jest rozgrzany to oba przewody (to się chyba nazywa górny i dolny) powinny mieć idealnie taką samą temp czy może ten od termostatu trochę niższą?

Poza tym grzebałem w zegarach i - powiedzcie jak namierzyć który przewód jest od masy od zegarów?

Jutro jeszcze upewnię się, że pozbyłem się całego powietrza z układu i dam znać.
marcin314
 

Następna strona

Powrót do Mechanika & Części

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości