Na początku jak się naciskało na gaz. to szedł ładnie (w końcu 102 km) po kilku dniach jazdy, jak przycisne gaz, to jak dojdzie do pewnych obrotów (nie wiem jakich, brak obrotomierza) to mimo ze cisne na maxa gaz, auto sie dławi, i zamiast przyspieszać, zwalnia. Teraz się zastanawiam, czy w jakiś sposób się zalewa (za duża ilość benzyny napływa, ale to wykluczam, bo pozniej zlapie normalnie, i na nizszych obrotach jedzie dobrze) albo gdzies jest przytkany, i jak potrzebuje wiecej paliwa, to mu nie dochodzi, co o tym myślicie
Gdzie paliwo moze się blokować ?
jest to troche denerwujace, jak naciskam gaz, a on jechac nie chce
Pozdrawiam