ja jak miałem Touringa zaraz po kupnie miałem ten sam objaw .. pukłem w zegary i wsazówka opadała .. ale działo sie to notorycznie, więc w sumie sie przestraszyłem, wiec jak temperaturka skoczyła wyszedłem z auta i otorzyłem zbiorniczek wyrównawczy .. mogłem w wodzie palec zanurzyć, a korek mnie nie zabił

.. to jest normalka po tylu latach, taki elektryk kiedyś mi to tłumaczył .. coś tam sie wyciera ale zapomniałem co .. mozna to naprawić .. wystarczy pogadac z kimś kto ma pojecie o elektryce .. ale takiej dokładnej .. a nie opiepsza kable z transformatorów
