Witaj,
Jeśli masz M40 to auto jest po lifcie (szeroka). Przynajmniej tego bym się spodziewał.

Liczniki po lifcie różnią się konstrukcyjnie od tych przed. Jeśli nic nie było kombinowane (przekładane) to mają niebieski tył.
Tu teraz ważna kwestia. Jeśli Twoje auto miało obrotomierz zamiast zegarka (może nawet z ekonomizerem) to masz wyższą wersję. Wersja z zegarkiem ma prostszą elektronikę (płytka ta sama ale nie ma zamontowanych kliku układów).
Załóżmy, że masz bogatą. Wówczas mamy przeważnie dwa typy: z czerwonymi akumulatorkami NiCd albo biało-czarnymi Sanyo (o wiele trwalsze).
Tak czy owak idea w przypadku elektroniki była prosta. To kość kodująca decyduje o podziałce, wskazywanych obrotach, chwilowemu wskazaniu zużycia paliwa i przeglądach.
Natomiast zależnie od wersji nadwozia i silnika były różne tarcze, podziałki prędkościomierza i obrotomierza oraz wskaźników paliwa (duży/mały zbiornik) i temperatury. Główne podziały (ale nie jedyne) to Diesel, Eta, 4 cylindry, 6 cylindrów, M3/320is...nie wdając się z kolejne rozpisywanie.
Ponieważ - jak wspomniałem - są na płytce licznika akumulatorki, zatem płytka pobiera prąd aby móc je doładować. Dzięki temu licznik przeglądów jest podtrzymywany. Zjawisko jest normalne póki prąd nie jest na tyle duży aby wyładowywać akumulator.
Jest niestety prawdą, że kombinowane zegary mogą działać nieprawidłowo, pobierając spory prąd. Trudno to jednak prosto na oko stwierdzić.
Bardzo często (szczególnie przy aku NiCd) dochodzi do ich uszkodzenia. Jednym z uszkodzeń może być zwarcie akumulatora albo na tyle jego uszkodzenie, że układ ładowania na płytce pobiera większy prąd.
Sprawa nie jest prosta do zdiagnozowania. Do licznika faktycznie idzie parę linii zasilania i masy. Aby sprawdzić całkowity prąd pobierany przez licznik trzeba byłoby sprawdzać pin po pinie rozwierając i mierząc. To się jednak mija z celem.
Przeważnie wystarczy rozebrać licznik i sprawdzić, czy akumulatory są naładowane oraz czy nie ma niepokojących wykwitów, przerwanych ścieżek, śladów manipulacji, lutowania itp...
To tylko jeden z objawów kreatywności użytkowników (zwykłych baterii się nie ładuje no chyba, że chce się wywołać pożar, eksplozję albo wykwit jak poniżej)

========================================================
Wracając do prądu to najlepiej zacząć od sprawdzenia alarmu (o ile jest), centralnego zamka (jak był dołożony pilot) albo radia.
Każde z tych urządzeń może rozładować akumulator.
Zatem można odłączyć raz w danym dniu jedno urządzenie (wypiąć przewód zasilający albo bezpiecznik) i sprawdzić, czy akumulator nadal się rozładowuje
Akumulator może się też ulec uszkodzeniu i wówczas mimo ładowania napięcie na jego zaciskach będzie poniżej 12V.
Może również dojść do uszkodzenia izolacji albo zawilgoceniu jakiejś wiązki bądź wtyczki, szczególnie jak ktoś tam coś niefachowo podłączał albo źle złożył po rozpięciu.
To tylko ułamek tego co można pisać na ten temat.
Na początek sprawdź licznik w środku czy nie ma coś podejrzanego i ew. spróbuj na jakiś czas odłączyć co, co było dołożone niedawno.
Sprawna instalacja pozwala odpalić auto po całej zimie (sprawdzone

) nawet bez doładowania akumulatora (co nie jest polecane).
Daj znać.
Powodzenia!