Zwlekać na pewno nie będę bo pod każdymi światłami na czerwonym musze dochamować ręcznym i trzymać stopę na pedale przyspieszania ;/ No i podczas jazdy oczywiście cały czas na biegu trzymam bo jak wybiorę luz to obroty się chowają do zera na pięknym obrotomierzu.
[ Dodano: 24-08-2009, 12:25 ]
Ehh chyba z wizytą u gazownika będę musiał poczekać bo wszystkie gary mi nie palą ;/ Zaczęło się to wszystko chyba od nieumiejętnego umycia silnika poprzedniego właściciela. Po wysuczeniu, wyczyszczeniu i przetarciu na połysk pinów kopułki przestał mi gasnąć na wolnych obrotach za to nie ma mocy i nierówno pracuje ;/ Sprawdzałem kable WN i iskry podaje za to na odpalonym silniku po wyciągnięciu kabli WN z 5 i 6 gara nie było wielkiej różnicy więc albo nie palą wogóle albo gubi iskre... Dzisiaj od kumpla z tym samym silnikiem będę przekładał kopułke z kablami WN. Mam nadzieję że nie będę musiał wymieniać kopułki i nie stało mi się nic złego z sekwencją. Jak kable okażą sie dobre to co jeszcze mogło "klęknąć" ? Tak samo źle chodzi zarówno na lpg jak i pb.
[ Dodano: 25-08-2009, 10:26 ]
No i cóż... stało się ;/ Dzisiaj mija tydzień od kiedy mam gablote a głowica już leży obok bloku... Po zmierzeniu ciśnienia na kotłach okazało się, że numery 4 i 5 dają na skali równe 0 ;/ Po rozbiórce i podniesieniu głowicy okazało się, że uszczelka podziękowała za współpracę. Pomiędzy 4 i 5 kotłem była ścieżka bez uszczelki i gary wymieniały się ciśnieniem tak więc dwa dni jeździłem na czterech kotłach

Wszystko już poczyszczone. Teraz w planach nowa uszczelka, nowy olej 10W40, nowy filtr oleju, napinacz i świece. Jak wszystko pójdzie gładko to moja beti jeszcze dziś przed północą sama wyturla się z garażu

Później wrzuce fotki z operacji.