Wiec tak posiadam M10B18 na wtrysku, problem polega na tym ze na gazie samochod przerywa dokladnie na biegach 1,2,3,4,5 nie ma plynnego przyspieszania tylko z przerywaniem w szegolnosci na niskich obrotach tak jak 900-1800... zeby ruszyc ze swiatel musze mu dac okolo 2000 obr (MIN) i wtedy jedzie... problem tyczy sie rowniez na luzie gdy auto chodzi ma swoje wolne oborty 700-800 (nieraz lubi samo zgasnac) przy dodaniu gazu na samym poczatku sie zacina/przerywa (tylko raz) i za chwile wchodzi na obroty... Teraz jak chce auto odpalic to parownik zamarza... koledzy pisali ze przy -15 odpalaja na gazie jakim cudem??? Ostatnio jak odpalalem to musialem lac wrzatkiem zeby odpuscilo... zamarzl caly reduktor wraz z przewodami jak na foto... Auto posiadam od wrzesnia tamtego roku nie mialem najmiejszych problemow... zadnego zamarzania parownika kompletnie nic... Dodam ze zazwyczaj odpalalem na gazie... uszkodzone wtryski czekam az kumpel wyjmie od siebie z silnika... jezdzilem na reduktorze lovato gazownik powiedzial ze to reduktora wina...
Zakupilem reduktor 3miesieczny z rozbitka wraz z nowa butla(konczyla sie homo w starej) nie wymienione zostaly tyko rurki i przewody gumowe... Ustawiane bylo na analizatorze spalin... Swiece w porzadku (NGK V-line) kable rowniez wymienione... Filtr powietrza dzisiaj wyciagnelem i zamiast bialy jest szarawy... moze to byc przez filtr? kolega wiem ze nazime wyciagnal calkiem filtr i jezdzil... Jeszcze na koniec dodam ze jak odlacze ta wtyczke od przeplywomierza to nie ma zadnej roznicy i nigdy nie bylo...
Macie jakies pomysly co to moze byc???
PZDR


