Witam
Przeleciałem co było na forum odnoście problemów z odpalaniem, rady zastosowałem, jednak skutku żadnego. Rzecz jasna męczyłem gazowników - szkoda o nich wspominać.
U mnie wygląda to tak:
M10B18, na gaźniku. Instalacja najprostsza pod gaźnik. Przed montażem gazu palił dobrze. Obecnie jak jest ciepły to pięknie pali i na PB i na LPG, problem występuje tylko na zimnym silniku. Na gazie zapala po względnie długim kręceniu(za długim ale chociaż odpala), a na benzynie nie odpala wcale. Zdarza się falowanie obrotów(choć nie ma tragedii) Wymienione min. kable WN i świece. Sugestie były takie że może gdzieś łapie lewe powietrze, względnie może go zalewa na benzynie(dlaczego?).
Może ktoś walczył z tym u siebie i ma jakieś rady / wie jak się z tym uporać. Teraz jest jeszcze znośnie, ale jak przyjdzie zima to będzie lipa.
może ci się wtyczka odczepiła albo nie wiem