Od niedawna mam problem z autem który mnie doprowadza do szału, mianowicie kiedy jadę sobię na równych obrotach i dodam gazu samochód głośno strzela, spada wąż i ma lewe powietrze co oczywiście wiąże się z tym że jak puszcze gaz to gaśnie. Teraz już jest różnie, zawsze przy dodaniu gazu ale w różnych sytuacjach. Panowie, co się z moim autem dzieje? Nie chce przymocowywać tych węży na stałe bo od takiego pie*dolnięcia mi je rozwali całkowicie. Macie na to jakiś sprawdzony sposób, tak jakby spalanie odbywało się za wcześnie. Pomocy!!!
