Ja bym jednak polecał podjechać do gazownika.
Mi tam autko chodziło dobrze zero problemów spalanie w granicach 8-9l/100km. Podjechałem na regulację i kumpel (gazownik) powiedział że jeszcze nie widział żeby auto na powietrzu jeździło

.
Ustawił pali ok 11l.
Nie wiem czy to od tej ubogiej mieszanki ale jak miałem okazję głowicę ściągać to "plastikowe osłonki wtrysków" (nie wiem dokładnie jak to się nazywa) poznikały, ewentualnie były zwęglone. To moje drugie auto z LPG i z każdym raz w roku na regulacje jadę i nie mam problemów. 30-50 zł na rok to nie majątek.