Dawno się nie odzywałem, jakoś tak wyszło.
Temat zapewne wielokrotnie poruszany aczkolwiek szukałem i nigdzie nie znalazłem tylu objawów jednocześnie.
Poskładałem E30, prawie wszystko spoko, no właśnie, prawie...
Wcześniej tego nie miałem w sumie silnik może chodził 15 minut, ale dopiero odkąd jeździ, do rzeczy.
W dolocie mam pełno oleju, tak dużo że w rurze silniczka krokowego zbiera się szklanka. Po prostu pełno oleju w dolocie. Do tego jak PODŁĄCZAM silniczek krokowy to auto gaśnie, myślałem, że to przez olej, ale bo oczyszczeniu wszystkiego to samo... bez niego jakoś tak w miarę kuleje, tyle tylko jak chce się gazu dodać to gaśnie, czyli normalny objaw. Ale po podłączeniu silnika krokowego nawet NIE ZAPALI! No i ten olej w dolocie, czyżby skończone jednocześnie odma i silnik krokowy? Auto dymi na biało, tak biało niebiesko, ale nie czysty niebieski kolor, do tego nie śmierdzi olejem tylko bardzo bogatą mieszanką... Wiem, że kompresja jest średnia bo od 9 do 11. Ale mimo wszystko chciałem najpierw pozbyć się tych problemów i potem porobić resztę.
W ogóle Silniczek korowy po wyjęciu chodzi w nim tak zasłonka luźno i nie jest ani zamknięta ani otwarta, tylko luźno lata.
Podłączony grotem w kierunku kolektora ssącego.
Zaznaczam m52b28 1995 rok

HELP!!! Bo mam ochotę to auto po dwóch latach budowy pociąć na żyletki


