Pacher napisał(a):I co, pomogło na twoją przypadłość?
Pzdr
Wiesz co sprawa wygląda tak że przed operacją mierzyłem opór na pinach strasznie skakał delikatne nawet ruchy na początku tasiemki odczyty były cały czas inne po operacji jest z tym fajnie stabilnie.
Co do mojej przypadłości jest o 90% lepiej ale jakby jeszcze to wyczuwam. Prawie jak ręką odjął.
Natomiast pojawił się dziwny problem z odpalaniem. Na zimnym powiedzmy po nocy pierwsze przekręcenie kluczyka zapala od strzała i od razu gaśnie. Drugie chwilowe kręcenie nie łapie w ogóle, trzecie dopiero zapala.
Nie wiem czy to przez tą operację z przepływką czy może inny problem nie miałem już czasu się zagłębiać.