Ostatnie co zwróciło na siebie uwagę to ciężko chodzące ząbki w zamku...az w końcu zamknełem i nie moge otworzyc
Także pytanie ma ktoś pomysł jak go otworzyć żeby całego nie łamać w kawałki?
Czy moze mam wyłamać sam zamek albo jakoś podejść do zamka i go otworzyć?
dodam ze nie mam kluczy do zamka :/
moj sie zacina tak ze musze walic na sile zeby sie zamknal, a poza tym mniej funkcjonalny schowek ma chyba tylko polonez :/ za daleko i za głęboki dla kierowcy... i powodzenia w otwieraniu bo jak sie zatrzaśnie to bez łamania/wyrywania nie ma szans 