To ja też wtrącę swoje "3 grosze":
- nie trzeba odkręcać schowka, wystarczy odczepić linki na których wisi otwarty schowek i przy otwartych drzwiach pasażera położy się on na ziemi i nie będzie przeszkadzał przy dalszym demontażu;
- oprócz wspomnianych po lewej i po prawej 4 śrub, piątą śrubę mocującą deskę można odkręcić od dołu, ponieważ znajduje się ona po lewej stronie kolumny kierowniczej;
- zostają jeszcze dwie złote śrubki, które widać po otwarciu schowka, przykręcona jest nimi do deski srebrna blacha którą trzyma sterownik silnika oraz w którą zatrzaskuje się schowek;
- warto jeszcze powyczepiać z plastikowych uchwytów wiązkę kabli oraz oczywiście odczepić wtyczki od włącznika świateł.
Dopiero po odkręceniu jeszcze tych trzech śrub można śmiało pociągnąć deskę do siebie, czyli reasumując sama deska jest przykręcona 7 śrubami. Na środku deski od strony szyby znajduje się jeszcze blaszka, która przy wkładaniu deski z powrotem powinna wskoczyć we właściwe miejsce.
Dodam jeszcze, że ja za każdym razem kiedy zachodzi potrzeba wyjęcia, a następnie umieszczenia deski na swoim miejscu demontuję przednią szybę. Bo o ile deskę wyjąć się da przy zastosowaniu licznych różnych manewrów, to z jej umieszeniem z powrotem na swoim miejscu mogą być większe problemy.
Ja foteli nie demontuję.
CIEKAWOSTKA: przy demontażu całego panelu sterującego nawiewami można kombinować i powyczepiać z tyłu linki z mechanizmów suwaków, dzięki czemu można wyjąć cały kompletny panel na bok żeby nie przeszkadzał. Ja tak niestety pierwszy raz zrobiłem. Później odkryłem inny sposób. Mianowicie guziki z suwaków można śmiało do siebie pociągnąć, zejdą zostawiając po sobie same metalowe bolce. Dzięki temu możemy zdjąć z panelu nawiewów samą ramkę suwaków, w tym celu należy ja delikatnie podważyć śrubokrętem. Pod ramką znajdują się 4 śrubki mocujące znajdujące się za maskownicą sterownie suwakami, po ich odkręceniu bez problemu zdejmiemy samą maskownicę panelu nawiewów, pozostawiając mechanikę w oryginalnym stanie (bez potrzeby odczepiania i ponownego wczepiania linek).
Może ktoś o tym nie wiedział tak jak ja kiedyś...
